Wykorzystać potencjał Nowej Huty

Nowa Huta potrzebuje jeszcze więcej lokalności – przekonuje związany od zawsze z tą dzielnicą radny Stanisław Moryc. Przewodniczący Komisji Sportu i Kultury Fizycznej w rozmowie z Błażejem Siekierką opowiada też o swoich pomysłach na to, jak pomóc krakowskim klubom sportowym.

Wykorzystać potencjał Nowej Huty
Fot. Tom Rollauer Fotografie

Jakie są Pana wrażenia z debiutanckiej kadencji w Radzie i jakie plany jako radny chciałby Pan zrealizować?

Stanisław Moryc: Na pewno będę chciał jak najlepiej i jak najwięcej pracować dla Nowej Huty, ale oczywiście nie mogę zapominać o innych częściach miasta. Dziś skupiam się na działaniach związanych z tym, co jest najbliższe mieszkańcom Nowej Huty, czyli na infrastrukturze i remontach. Myślę też o osiedlach peryferyjnych, które powinny się szybciej rozwijać. Na Kraków patrzę również z perspektywy komisji, w których pracuję, przede wszystkim komisji sportu. Podejmę działania mające pomóc klubom sportowym w utrzymywaniu obiektów, na których działają. Miasto mogłoby wspomóc kluby, refakturując im poniesione wydatki na media, ogrzewanie itd., aby „złapały oddech” i mogły poświęcić więcej środków na szkolenie i rozwój.

Zatrzymajmy się przy Nowej Hucie, ponieważ to dzielnica, z której Pan kandydował. Co chciałby Pan zrobić dla niej w tej kadencji?

SM: Na pewno ważna jest infrastruktura, potrzebujemy też bardzo widocznej poprawy stanu ogródków jordanowskich oraz zagospodarowania na nowo terenów zielonych. Starsza część Huty się odmładza, bo coraz więcej młodych rodzin chce tam mieszkać. Wybierają tę dzielnicę świadomie, oczekują więc, że znajdą tam miejsca, w których będą mogli spędzić czas z dziećmi. To dlatego podejmuję działania zmierzające do rewitalizacji ogródków jordanowskich, które znajdują się właściwie na każdym nowohuckim osiedlu. Chciałbym, aby ta zmiana nie dotyczyła tylko samych urządzeń zabawowych czy do ćwiczeń gimnastycznych. Place zabaw powinny stać się miejscami, w których będzie można usiąść, spotkać się ze znajomymi. Chciałbym, aby ogródki przeobraziły się w lokalne, osiedlowe centra sąsiedzkie. W Nowej Hucie jest kilka miejsc, które już dziś idealnie spełniają funkcję takich sąsiedzkich miejsc spotkań międzypokoleniowych, choć w większej skali – park Ratuszowy, park Żeromskiego czy Planty Bieńczyckie. Wyzwaniem jest też wykorzystanie potencjału starej części Nowej Huty. Pomoc w ożywieniu gospodarczym tego miejsca powinniśmy zaoferować zarówno przedsiębiorcom spoza Huty chcącym tu prowadzić swój biznes, jak i samym nowohucianom. O tym, że o sprawy Nowej Huty trzeba walczyć, przekonują nas chociażby ostatnie decyzje. Mam bowiem złą wiadomość dla nowohucian – w tym roku nie dojdzie do realizacji programu „70 ulic na 70-lecie NH”. Wiem, że mieszkańcy Huty wiązali z tym programem wiele nadziei, było to widać po liczbie zgłoszeń, które zostały wysłane do ZDMK.

Mimo podjętej przez radnych, a przygotowanej m.in. przez komisję sportu, której pan przewodniczy, uchwały kierunkowej wzywającej Prezydenta do podjęcia działań mogących pomóc Wiśle Kraków wyjść z długów, Miasto nie zdecydowało się wesprzeć tego klubu po raz kolejny. Czy ta decyzja kończy działania Rady Miasta, czy też będziecie szukali innego sposobu na wyciągnięcie Wisły z kłopotów?

SM: Spodziewałem się takiej decyzji Prezydenta, ponieważ z uchwały kierunkowej już jako radni usunęliśmy poprawką punkt związany ze sponsoringiem dotyczącym Ambasadora Sportu, czyli sukcesów które można włączyć w zakres dotyczący pomocy dla klubów, które je osiągają. A to kierunek, w którym powinniśmy podążać. Moglibyśmy zwiększyć klubom pakiety finansowe wynikające z projektu Ambasador Sportu. Według mnie brak tego zapisu zawęził przyjętą uchwałę. Prezydent po raz kolejny mógł przedstawić te argumenty, które wcześniej przywoływał na spotkaniach komisji. Spróbuję jeszcze raz przedstawić projekt uchwały i liczę na to, że uda nam się na jego temat porozmawiać. Chciałbym także, aby kluby, które osiągają sukcesy na szczeblu juniorów, też mogły być włączone do tego programu. Sprawę Wisły należy także rozważać w kontekście stadionu. Do tych kwestii powinniśmy wrócić.

Stanisław Moryc – radny Miasta Krakowa VIII kadencji, przewodniczący Komisji Sportu i Kultury Fizycznej, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy XVIII Nowa Huta, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych, Rzeczoznawca Kosztorysowy SKB, członek Komitetu Ekonomiki Budownictwa PZITB. Od wielu lat działa na rzecz nowohuckich klubów sportowych

Pokaż metkę
Autor: (BS)
Osoba publikująca: MAŁGORZATA KUBOWICZ
Podmiot publikujący: Kancelaria Rady Miasta Krakowa
Zobacz także