górne tło

Kulturalny wtorek – sprawdź, co się dziś dzieje w mieście!

Kolejny festiwal czas zacząć! Kraków to przecież miasto festiwali. Dzisiaj rusza Sacrum Profanum, ale nie jest to jedyna pozycja w kulturalnym kalendarzu! Każdego dnia przybywa sporo ciekawych wydarzeń – tych większych i tych mniejszych. Zastanawiacie, co dzisiaj wybrać? Czytajcie nasz rozkład!

Chcesz jako pierwszy otrzymywać informacje o weekendowych wydarzeniach i co tydzień mieć szansę na wygrywanie książek oraz biletów do teatru, filharmonii i na festiwale? Zapisz się do naszego newslettera! Wystarczy kliknąć TUTAJ.

Sacrum Profanum zacznie się o 19.00 koncertem w Nowohuckim Centrum Kultury. Będą to w zasadzie cztery odrębne opowieści czterech duetów: wystąpią najpierw Lubomyr Melnyk i Melvyn Poore. Ten pierwszy jest prekursorem wyjątkowej techniki fortepianowej „continuous music” i określany mianem najszybszego pianisty świata (podobno potrafi zagrać w tempie 19 nut na sekundę!). Drugi zaś to ceniony tubista niemieckiego Ensemble Musikfabrik. Razem wykonają godzinną kompozycję „The Voice of Trees”. Później Murcof (Fernando Corona) i Vanessa Wagner – meksykański artysta dźwiękowy wspólnie z francuską pianistką przygotowali własne wersje utworów pochodzących z repertuaru takich twórców, jak John Cage, Aphex Twin, John Adams czy Philip Glass. Kusząco zapowiada się trzeci występ. Małgorzata Walentynowicz i Frauke Albert w ramach koncertu „Série rose” rzucą światło na seksualny, zmysłowy, erotyczny i pornograficzny aspekt muzyki nowej. Dzień zakończy występ duetu Bartek Wąsik i Barbara Kinga Majewska. On jest pianistą, aranżerem i współzałożycielem zespołu Kwadrofonik. Ona – artystką tworzącą głosem i słowem. Połączyła ich słabość do piosenek. Jako Bardo poruszają się poza kategoriami i gatunkami, z dbałością o wierność sobie samym. Sacrum Profanum potrwa do niedzieli, a pełen program jest TUTAJ, Gorąco zachęcamy!

W pełni otwarty jest już sezon na deskach teatralnych. Możemy więc znowu delektować się, na przykład, błyskotliwym humorem, który serwuje nam Bagatela w spektaklu „Mayday”. Sztuka bawi krakowską publiczność niezmiennie od lat i podejrzewać można, że będzie ją bawiła jeszcze przez kilka następnych sezonów; dzisiaj macie tę okazję o 16.00. Niejaki John Smith, taksówkarz, usiłuje wybrnąć z pomocą przyjaciela z tarapatów i nieoczekiwanych zbiegów okoliczności, demaskujących jego podwójne życie: w dwóch oddzielnych domach, z dwiema różnymi, równie mocno kochającymi go małżonkami. Smith stacza śmiertelny pojedynek z obiema kobietami, jednym homoseksualistą i komplikującymi jeszcze bardziej sytuację gapowatymi inspektorami policji londyńskiej. Historia wpadki bigamisty wydawałaby się dobrym tematem na tragedię, ale to najśmieszniejszy temat na świecie.

W Teatrze STU równie legendarny tytuł: „Kolacja na cztery ręce”. W pierwszej realizacji „Kolacji na cztery ręce” w Teatrze STU wystąpili: Jan Nowicki, Jerzy Bińczycki i Jan Peszek. Dziś w rolach głównych zobaczycie Emiliana Kamińskiego, Olafa Lubaszenkę oraz Macieja Miecznikowskiego. Spektakl ponownie reżyseruje Krzysztof Jasiński. Przedstawienie jest pierwszą z premier sezonu jubileuszowego Teatru STU, obchodzącego swoje 50-lecie. Powstało w koprodukcji z warszawskim Teatrem Kamienica. Sztuka niemieckiego muzykologa Paula Barza opowiada o fikcyjnym spotkaniu dwóch gigantów świata muzyki – Jana Sebastiana Bacha (Lubaszenko) oraz Jerzego Fryderyka Händla (Kamiński). Rozmowa kompozytorów to błyskotliwy pojedynek dwóch barwnych osobowości, dwóch wizji sztuki – i życia dzięki sztuce. W starciu tym kompozytorom sekunduje kamerdyner Schmidt (Miecznikowski). Zgrabna żonglerka faktami historycznymi, odsłaniająca wiele intrygujących informacji o życiu obu kompozytorów czyni z „Kolacji na cztery ręce” pozycję obowiązkową nie tylko dla melomanów. Czy będącemu u szczytu sławy światowcowi i sybarycie Händlowi uda się onieśmielić skromnego kantora Bacha? Kto wyjdzie zwycięsko z pojedynku dwóch odmiennych artystycznych osobowości? Ile trzeba zapłacić za sukces i przychylność publiczności, a ile za niezależność? Pytań wiele, ale jedno jest pewne – kolacja, na którą zaprasza o 19.00 Krzysztof Jasiński, to teatralna uczta, w trakcie której refleksja przeplata się ze szczerym śmiechem.

W kinie natomiast dzisiaj panują anioły, a konkretnie „Anioły w Ameryce”. British Council i Multikino w ramach cyklu „National Theatre Live” pokażą drugą część tego spektaklu. Ameryka, połowa lat 80. XX wieku. Grupa nowojorskich gejów zmaga się z problemami życia w wielkim mieście, tożsamości płciowej i kulturowej w czasach przemian obyczajowych, szalejącego kryzysu, pandemii AIDS i konserwatywnych rządów administracji Ronalda Reagana. Dwaj główni bohaterowie są chorzy na AIDS. Jeden z nich, Prior Walter (grany przez Andrew Garfielda – „The Social Network”), zastanawia się, czy jest przy zdrowych zmysłach, ponieważ zaczyna widzieć duchy i anioły. Drugi – Roy Cohn – to postać ponoć stworzona przez autora na kanwie prawdziwej postaci ze świata amerykańskiej polityki. Roy nie może uwierzyć, że zapadł na AIDS, ponieważ sądził zawsze, że tylko „szarzy ludzie” mogą zachorować na tę chorobę. „Anioły w Ameryce” to sztuka, za którą autor, Tony Kushner, otrzymał nagrodę Pulitzera, a także dwie nagrody Tony, dwie Drama Desk Awards, The Evening Standard Award i wiele innych. W 1998 roku narodowa scena Wielkiej Brytanii uznała „Anioły w Ameryce” za jedną z dziesięciu najlepszych sztuk teatralnych XX wieku. Nową inscenizację sztuki Kushnera, którą teraz zobaczycie, wyreżyserowała Marianne Elliott, obok Andrew Garfielda w obsadzie znaleźli się: Denise Gough, Nathan Lane, James McArdle (znany ze „Star Wars: Przebudzenie mocy”) i Russell Tovey („The Pass”). Polecamy! Multikino, godz. 19.00!

Z kolei w Kinie Pod Baranami o 20.00 czeka na Was pokaz specjalny filmuPrzeżyć: metoda Houellebecqafascynującej, głęboko pocieszającej opowieści o cierpieniu i twórczej wolności, w której przewodnikami będą światowej sławy francuski pisarz Michel Houellebecq oraz legendarny muzyk i wokalista zespołu The Stooges – Iggy Pop. „Przeżyć: metoda Houellebecqa” to dokument inspirowany esejem Houellebecqa, „Rester vivant”. To błyskotliwy zbiór porad skierowanych do „tych, którzy zaraz mają się poddać” jest pochwałą twórczej wolności, która nieuchronnie prowadzi do cierpienia i samotności, będących ceną za bezkompromisową realizację własnego „ja”. Twórcy filmu, choć opowiadają o szaleństwie, od którego nie ma ucieczki, nie odmalowali rzeczywistości w czarnych barwach. Sami określają go jako „feel good movie about suffering”, dbając umiejętnie o rozłożenie akcentów komicznych i tragicznych. Są tacy, którzy podejrzewają Houellebecqa o zaplanowaną na lata blagę – po niektórych scenach ich szeregi będą zapewne liczniejsze…

Zobaczcie zwiastun filmu:

 

 

 

A może macie ochotę na odrobinę sztuki? Zajrzyjcie do jednego z najnowszych i jednocześnie najmniejszych budynków Muzeum Narodowego w Krakowie – Pawilonu Czapskiego na ul. Piłsudskiego. Poświęcony został wybitnemu polskiemu intelektualiście, pisarzowi, malarzowi i krytykowi, ale i sam budynek zasługuje na uwagę, polecamy Wam szczególnie wyjście na taras, z którego roztacza się niezwykły widok na Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego i położone wewnątrz kwartałów ogrody sąsiadujących kamienic. A przy okazji możecie też obejrzeć nową wystawę, „Pamięć o Czapskim. Romuald Oramus. Malarstwo”. To kameralna ekspozycja, ograniczona do 22 prac krakowskiego artysty. Józef Czapski, wybitny artysta należący do kapistów, przez swe długie i twórcze życie, był odkrywany przez kolejne pokolenia młodych adeptów sztuki, stał się również inspiracją dla bohatera tej wystawy.

Sztukę możemy oglądać, ale możemy również mieć na nią realny wpływ – choćby wypowiadając się o nowej aranżacji naszego muzeum. Taką okazję macie dzisiaj o 18.00, bo Muzeum Narodowe i Stowarzyszenie Architektów Polskich zapraszają do dyskusji po konkursie na projekt ekspozycji i aranżacji wnętrz Pałacu Muzeum Książąt Czartoryskich. Na spotkaniu zobaczycie też nagrodzone prace. Dyskusja odbędzie się w Stowarzyszeniu Architektów Polskich – Oddział Kraków, pl. Szczepański 6.

dolne t�o