Baszty obronne

W średniowieczu w większości krajów europejskich utrwalił się zwyczaj powierzania obrony miast ich obywatelom. Podobnie było w Krakowie, gdzie przekazano opiekę nad poszczególnymi basztami cechom – stowarzyszeniom rzemieślników. Zatem trzydziestu dziewięciu krakowskich baszt, stojących w odstępach 40–50 m, bronili m.in. szewcy, stolarze, cieśle, malarze itd. W średniowieczu byli wśród nich również przedstawiciele wielu zapomnianych dziś rzemiosł: pasamoników, kurdybanników czy iglarzy.

Najciekawsza była zapewne Baszta Katowska (u wylotu dzisiejszej ulicy św. Marka), broniona przez miejskiego kata i jego pomocników, zwanych ceklarzami. Przedstawicieli cechów wspomagali mieszczanie, zobowiązani w razie zagrożenia do stawienia się z bronią w ręku w oznaczonym miejscu. W miarę rozwoju sztuki wojennej i obronnej tego rodzaju pospolite ruszenie zastępowano regularnym wojskiem – garnizonem stacjonującym w granicach miasta. Dziś tylko nazwy trzech ocalałych baszt: Ciesielskiej, Stolarskiej i Pasamoników, przypominają, że obowiązek obrony spoczywał niegdyś na krakowskich rzemieślnikach.

Data: 2017-06-08 Pokaż metkę
Osoba publikująca: MARCIN DROBISZ
Podmiot publikujący: Biuro Prasowe
  • Wyślij znajomemu
  • Dodaj do ulubionych