Na ulicach Krakowa jest coraz mniej billboardów, banerów i reklam. Udało się wyeliminować osoby trzymające tabliczki z reklamami, a meleksy nie wjeżdżają w ulicę Kanoniczą – takie pozytywne wiadomości można było usłyszeć na posiedzeniu Komisji Promocji i Turystyki.
Urzędnicy zaprezentowali statystyki. Z ulic Krakowa systematycznie od 2011 r. znikają banery i billboardy. Na samej tylko Floriańskiej ich liczba stopniała z 350 do 200. - Powołanie Parku Kulturowego dla Starego Miasta było jednym z największych osiągnięć poprzedniej kadencji - mówił przewodniczący RMK Bogusław Kośmider. Przykładem niech będzie ulica Floriańska, na której ilość billboardów i banerów zmalała prawie o połowę.
Zdanie Bogusława Kośmidera podzielają inni członkowie komisji, którzy tego typu przepisy chcą uchwalić dla części Nowej Huty oraz Podgórza.
Jak poinformował Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego, powstaje już nowelizacja uchwały o Parku Kulturowym. Ograniczone mają zostać: liczba imprez na Rynku Głównym, rozdawnictwo ulotek, sprzedaż chińskich pamiątek, góralskich ciupag i kapeluszy.
Radni poruszyli też sprawę jakości usług turystycznych, szczególnie informacji przekazywanych przez przewodników. Ich jakość drastycznie spadła od czasu deregulacji zawodu.