górne tło

Londyn poprawił jakość powietrza 184 lata wcześniej niż zakładano! SCT to szansa też dla Krakowa

Burmistrz Londynu Sadiq Khan, pochwalił się znacznym sukcesem w zakresie poprawy jakości powietrza w stolicy Wielkiej Brytanii. Na platformie X napisał: „184 lata wcześniej niż przewidywano, Londyn po raz pierwszy osiągnął limity toksycznego NO2. To historyczne osiągnięcie dowodzi, że śmiałe działania, takie jak rozszerzenie strefy ULEZ (z ang. strefa ultra niskiej emisji – przyp. red.), przynoszą efekty, chroniąc zdrowie dzieci i zapewniając milionom ludzi czystsze powietrze do oddychania". Co to oznacza dla Krakowian?

Kilka lat temu naukowcy z Kings College przeprowadzili analizy, które wskazywały, że bez zdecydowanych działań Londyn osiągnie normy czystości powietrza dopiero za ponad 190 lat. Burmistrz Sadiq Khan w reakcji na te prognozy zdecydował się na wprowadzenie Ultra Low Emission Zone, czyli strefy czystego transportu, z bardzo wymagającymi progami dla pojazdów. Rozwiązanie (podobnie jak w Krakowie) spotkało się początkowo z protestami części mieszkańców i polityków, którzy twierdzili, że uderzy ono w najbiedniejszych, sparaliżuje gospodarkę miasta i nie przyniesie oczekiwanych efektów. Mimo to Khan zdecydował się jeszcze rozszerzyć strefę na wszystkie dzielnice Londynu w sierpniu 2023 r.

W efekcie w ciągu zaledwie paru lat Londyn osiągnął cel, do którego dojście miało zająć prawie dwa stulecia. Poziom toksycznego dwutlenku azotu przy drogach spadł o niemal połowę. Co więcej, podczas gdy w Manchesterze, Birmingham czy Liverpoolu nadal przekraczane są dopuszczalne normy zanieczyszczeń, Londyn jako jedyne wielkie brytyjskie miasto spełnia już standardy jakości powietrza. Pisał o tym, również na platformie X, Will Norman, londyński komisarz ds. pieszych i rowerzystów: „Nowe dane DEFRA (Departamentu Środowiska) pokazują, że w przeciwieństwie do innych dużych miast w Wielkiej Brytanii, Londyn po raz pierwszy spełnił normy jakości powietrza w 2024 r.".

Poprawa jakości powietrza w mieście to konkretne korzyści zdrowotne dla mieszkańców. Mniej dzieci narażonych jest na niedorozwój płuc, mniej osób cierpi na astmę, choroby serca czy demencję, które są bezpośrednio powiązane z długotrwałym narażeniem na spaliny. Przekłada się to również na oszczędności dla systemu ochrony zdrowia. Mniej chorych oznacza mniej wizyt u lekarzy, mniej hospitalizacji, mniej kosztownych terapii przewlekłych schorzeń układu oddechowego i krążenia.

Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie od 1 stycznia 2026 r. to element szerszej strategii walki o czyste powietrze, która obejmuje także ograniczenia w ogrzewaniu paliwami stałymi i promowanie odnawialnych źródeł energii. SCT będzie działać na podobnych zasadach jak londyńska ULEZ, choć dostosowanych do lokalnej specyfiki naszego miasta. Strefa ograniczy wjazd do określonych obszarów dla pojazdów najbardziej zanieczyszczających powietrze, stopniowo eliminując z ulic te samochody, które emitują największe ilości toksycznych substancji.

Przykład Londynu to kolejny dowód, że strefy czystego transportu mają sens. Jeśli dziewięciomilionowa metropolia potrafiła w kilka lat osiągnąć to, co wydawało się niemożliwe przez kolejne blisko dwa stulecia, to Kraków również ma szansę stać się miastem, w którym będzie się po prostu lepiej oddychało, a w konsekwencji lepiej żyło.