12 marca nad pawilonem usługowym na Os. Kazimierzowskim w Bieńczycach ponownie zaświeci napis, który przez dekady był jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów orientacyjnych w tej części Nowej Huty. Planowane „pierwsze włączenie” po remoncie będzie nie tylko jego technicznym zakończeniem, ale przede wszystkim świętem lokalnej pamięci – spotkaniem mieszkańców wokół znaku, który wielu z nich pamięta z dzieciństwa, szkolnych przerw i szybkich obiadów w barze mlecznym. Serdecznie zapraszamy na to niecodzienne wydarzenie!
Neon „Bar mleczny” powstał pod koniec lat 60. XX wieku jako pierwszy neon na nowo powstającym wówczas osiedlu w Bieńczycach. Umieszczony na dachu jednokondygnacyjnego pawilonu handlowo-usługowego przy dzisiejszej ulicy gen. Władysława Andersa, składał się z dwóch części: dużego, geometrycznego napisu „bar mleczny” oraz umieszczonej nad nim świetlnej sceny z butelką mleka i szklankami. Ten drugi, dziś już nieistniejący neon był animowany – dzięki specjalnemu programatorowi widz mógł oglądać sekwencję nalewania mleka z butelki do szklanek. Całość stanowiła znak rozpoznawczy miejsca, w którym można było zjeść prosto, tanio i swojsko.
Sam napis „Bar mleczny” zaprojektowano z dużą dbałością o formę, zgodnie z estetyką końca lat 60. Litery wykonano jako litery blokowe – trójwymiarowe, z „plecami”, bokami i licem – z ocynkowanej blachy o grubości 1 mm. Mają charakterystyczną, geometryczną „szeryfową” czcionkę, mocno poszerzoną, o proporcjach ok. 2:1, co dobrze wpisuje się w ówczesne wzornictwo. Wysokość liter to około 65 cm, a szerokość całego napisu sięga ponad 12 metrów, dzięki czemu neon był dobrze widoczny z perspektywy głównej ulicy i okolicznych bloków. Rurki neonowe mocowano na pełnych podkładach, a elektrody wprowadzano do wnętrza liter pod kątem prostym, zgodnie z technologią stosowaną w Polsce kilkadziesiąt lat temu.
Upływ czasu nie był jednak łaskawy dla instalacji. Z biegiem lat zdemontowano wszystkie rurki neonowe, zniknęła instalacja elektryczna wraz z transformatorami, a po świetlnym efekcie pozostał tylko korpus liter. Te były wielokrotnie przemalowywane, część rewizyjnych klapek na bokach zaginęła za ptasimi gniazdami. Na licach można było dostrzec ślady dawnych napraw – poszerzanych na szybko otworów na elektrody, wyginanych krawędzi, drobnych uszkodzeń wynikających z wieloletniej eksploatacji. Paradoksalnie, właśnie solidna ocynkowana blacha sprawiła, że mimo tych ingerencji i braku świecenia neon przetrwał w zaskakująco dobrym stanie, czekając na swoje drugie życie.
Przygotowania do renowacji rozpoczęły się od szczegółowego rozpoznania stanu zachowania i analizy dawnych materiałów. Nie zachowały się projektowe dokumenty z epoki, nie ma też pewności co do pierwotnej dokumentacji technicznej, dlatego ważnym źródłem okazały się fotografie z lat 60. i 70. oraz relacje mieszkańców. Na ich podstawie udało się zrekonstruować wygląd napisu, potwierdzić istnienie animowanego neonu z butelką i szklankami oraz ocenić, jaką rolę pełnił „Bar mleczny” w codziennym pejzażu osiedla. To także moment, w którym zapadła decyzja, by potraktować neon nie tylko jako element reklamy, ale jako część tożsamości nowohuckiej przestrzeni.
Prace konserwatorskie przy korpusach liter polegały na ich demontażu, dokładnym oczyszczeniu z łuszczących się warstw farby i zabezpieczeniu antykorozyjnym. Wnętrza liter – w wielu miejscach zanieczyszczone przez lata bytowania ptaków – zostały wyczyszczone i pomalowane farbami dedykowanymi do blach ocynkowanych. Naprawiono uszkodzenia blacharskie, w szczególności okolice otworów na elektrody, odtworzono brakujące klapki rewizyjne na bokach liter i wykonano otwory odpływowe w spodach, tak by w przyszłości wilgoć nie gromadziła się wewnątrz. Kolor korpusów odtworzono w oparciu o najstarsze zachowane fragmenty: przyjęto, że lica liter są białe, a boki czerwone, co daje mocny, czytelny rysunek na tle nieba i otaczającej zabudowy.
Równolegle przygotowano nową instalację świetlną. Zdecydowano o wykonaniu rurek neonowych o średnicy 18 mm i zachowaniu oryginalnego podziału na sekcje, wyznaczonego przez istniejące otwory na elektrody. Zastosowano tradycyjny „polski” sposób elektrodowania, z elektrodami wspawanymi pod kątem prostym i ukrytymi w korpusie liter. Rurki zamontowano na współczesnych, transparentnych wspornikach z poliwęglanu, co sprawia, że same uchwyty są niemal niewidoczne, a w odbiorze dominuje światło i kształt liter. Ostatecznie wybrano pomarańczową barwę świecenia – żywą, ciepłą, dobrze widoczną z daleka i jednocześnie odwołującą się do palety kolorów, z którą kojarzą się neony epoki późnego modernizmu.
Renowacja „Baru mlecznego” wpisuje się w szerszy program działań prowadzonych przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie. W ostatnich latach udało się przywrócić blask neonowi „Ludwik” na osiedlu Kazimierzowskim, odnowić i ponownie uruchomić neon „Jubilatka” na osiedlu Teatralnym oraz wykonać rekonstrukcję neonów restauracji Stylowa przy alei Róż. W każdym z tych projektów chodziło nie tylko o naprawę instalacji, ale o przywrócenie fragmentu miejskiej pamięci: dawnej typografii, kolorystyki, sposobu świecenia i atmosfery ulicy, na której neony wyznaczały rytm wieczornego życia.
„Bar mleczny” dołącza do tej rodziny odnowionych znaków jako symbol Bieńczyc i osiedla Kazimierzowskiego. Jego powrót ma znaczenie nie tylko estetyczne, ale i tożsamościowe. Dla najstarszych mieszkańców to powrót obrazu, który pamiętają z młodości – pierwszych randek, powrotów z pracy, codziennych zakupów. Dla młodszych – szansa, by zobaczyć na żywo fragment historii, który dotąd znali głównie z opowieści i pożółkłych fotografii. Dla miasta –kolejny dowód, że można łączyć troskę o dziedzictwo z nowoczesnym podejściem do przestrzeni publicznej.
Spotkajmy się 12 marca o godz. 18.00 na Os. Kazimierzowskim, by wspólnie włączyć odnowiony neon „Bar mleczny” i przywrócić go na dobre do wieczornego pejzażu Bieńczyc. Nie wyobrażamy sobie tego momentu bez ruskich pierogów i kompotu – klasycznego zestawu barów mlecznych czasów PRL, dlatego na przybyłych gości przygotowana została degustacja tego symbolicznego dania.
Po pierwszym zaświeceniu neonu zaprosimy Państwa na opowieść o neonach Nowej Huty i Bieńczyc – o ich historii, technice i roli w budowaniu tożsamości dzielnicy. Historię tę przybliży miłośnik krakowskich neonów i wykonawca renowacji „Baru mlecznego”, Paweł Bochenek (Krakowskie Neony).
12 marca, gdy neon „Bar mleczny” ponownie rozświetli dach pawilonu, Nowa Huta zyska z powrotem jeszcze jeden element swojego świetlnego alfabetu. To alfabet złożony z pojedynczych liter, ale opowiadający całe rozdziały miejskiej historii – od entuzjazmu lat 60., przez trudne dekady zaniedbań, po współczesną świadomość, że o codzienne symbole też warto dbać. Zaproszenie na pierwsze uruchomienie neonu jest więc zaproszeniem do wspólnego przeżycia tego momentu i do spojrzenia na dobrze znane osiedle z nowej, rozświetlonej perspektywy.