26 kwietnia została otwarta dla zwiedzających wystawa pt. „Andrzej Dudziński. Portret artysty niemożliwego”. Prace polskiego artysty, wcześniej wystawiane w Operze Narodowej w Warszawie, w Krakowie prezentuje Instytut Kultury Willa Decjusza w Strzelnicy na Woli. Dodatkowo, w samej Willi Decjusza zostaną pokazane krakowskie wątki twórczości Dudzińskiego.
Polski grafik, rysownik, malarz, artysta multimedialny. Autor licznych rysunków satyrycznych, plakatów i okładek. Urodził się w 1945 roku w Sopocie i rozpoczął edukację akademicką na trójmiejskich uczelniach, po czym związał się z Wydziałem Grafiki Warszawskiej ASP. Już w 1970 roku, w wieku zaledwie 25 lat debiutował na łamach absolutnie kultowego dla epoki magazynu „Szpilki” i zaprojektował okładkę niemniej opiniotwórczego „Ty i Ja”. To ostatnie wydarzenie dla rysownika lat 70. można traktować niczym współcześnie wystawę solową w Zachęcie – szczególnie w tak młodym wieku.
Dudi, jak nazywali go przyjaciele, po młodzieńczych sukcesach w kraju wyjeżdża za granicę. Najpierw do Londynu, gdzie związał się z kontrkulturową prasą niezależną, a w 1977 roku – do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędzi następne 15 lat. To w Nowym Jorku Andrzej Dudziński zbuduje swoją markę, tworząc rysunki satyryczne dla New York Timesa, New Yorkera, czy Rolling Stone. Za Atlantykiem zdobył miano „Instant Cartoonist” – rysownika, który celnie komentował rzeczywistość. Tutaj wreszcie powstanie słynny portret Wałęsy z czasów karnawału Solidarności.
Te doświadczenia Dudziński przywiezie ze sobą z emigracji do kraju. Polscy czytelnicy mogą go kojarzyć lepiej jako ojca ptaka Dudiego i Pokraka – być może najbardziej charakterystycznych postaci polskiego rysunku satyrycznego. Cięty komentarz polityczny wypowiadany przez Pokraka ukazywał się przez lata na ostatnich stronach Tygodnika Powszechnego.
Powrót Andrzeja Dudzińskiego na dobre do Polski zaczął się od Krakowa.
– Kraków jakoś bardzo mnie rajcuje. To dla mnie odkrycie w tej chwili. […] Kraków jako zupełnie nowe, prężne miasto. Floriańska, która wygląda jak ulica w Padwie albo we Florencji, wieczorem ożywiona, pełna ludzi, którzy mają gdzie wyjść i mają po co chodzić. W porównaniu z Warszawą Kraków przez swoją intymność jest dużo bardziej atrakcyjnym miejscem dla kogoś takiego jak ja. – mówił w wywiadzie udzielonym w 1992 roku Jerzemu Illgowi do Tygodnika Powszechnego.
Współpraca z redaktorem Illgiem, bliskim przyjacielem Dudzińskiego, okazała się nieoceniona przy projektowaniu krakowskiej części wystawy.
Te prace, związane z krakowskim etapem twórczości Andrzeja Dudzińskiego będą prezentowane w samej Willi Decjusza na Woli Justowskiej. Udało się je wydobyć z archiwów Znaku i Tygodnika Powszechnego głównie dzięki zaangażowaniu Jerzego Illga.
Instytut Kultury Willa Decjusza zaprezentuje w Strzelnicy na Woli prace Andrzeja Dudzińskiego w ramach wystawy prezentowanej wcześniej w warszawskiej Operze Narodowej. W zabytkowej przestrzeni samej Willi będzie prezentowana druga część wystawy, przedstawiająca wątki krakowskie twórczości Dudiego.
Willa Decjusza opiekuje się również przestrzenią w dawnej, poaustriackiej strzelnicy garnizonowej. Po remoncie zabytku z XIX, wieku funkcjonował tu najpierw oddział Muzeum Fotografii, a dziś jest to – jak głosi hasło witające nas przed wystawą – miejsce spotkań mieszkańców.
– Zależało nam na tym, by kolejna przestrzeń, którą obejmujemy opieką, służyła mieszkańcom w sposób rzeczywisty. W tej części Zwierzyńca brakowało miejsca, w którym można się spotkać, porozmawiać, tworzyć i współdziałać – mówiła dyrektorka IKWD – Dominika Kasprowicz – po objęciu pieczy nad nowym obiektem. Dzisiaj ze Strzelnicy korzystają mieszkańcy dzielnicy VII i goście, biorąc udział wydarzeniach edukacyjnych, artystycznych i rekreacyjnych. A od końca kwietnia to również miejsce największej w historii Krakowa, monograficznej wystawy prac Andrzeja Dudzińskiego.
– […] dlaczego Dudziński jest artystą obecnie niemożliwym. Otóż środowisko stanowiące jego żywioł – prasa papierowa – dzisiaj praktycznie nie istnieje. – pisze kurator wystawy Marcin Fedisz. Andrzej Dudziński tworzył w czasach, w których obieg kultury – dostępność do ekspozycji – był zdefiniowany przez inteligencję i wielkie redakcje. Ten świat miał ustąpić miejsca bardziej demokratycznej erze internetu jeszcze przed śmiercią Dudiego w 2023 roku. Czy tak się jednak stało? Autorzy wystawy stawiają pytania o śmiałość krytyki i wolność artystyczną.
Wystawę „Andrzej Dudziński: Przypadek Artysty Niemożliwego” można zwiedzać do 30 sierpnia w Strzelnicy na Woli, a jego projekty krakowskie zobaczyć w Willi Decjusza. Bilety dostępne są na stronie.