górne tło

James Newton Howard laureatem Nagrody Kilara

Podczas koncertu „Magia Jamesa Newtona Howarda”, prezydent Krakowa Aleksander Miszalski oraz wiceprezydent Katowic Jarosław Makowski wręczyli bohaterowi wieczoru wspólną nagrodę dwóch miast, wyróżniającą wybitne osobowości muzyki filmowej.

Nagroda im. Wojciecha Kilara jest wręczana wybitnym kompozytorom muzyki filmowej za całokształt twórczości. O jej przyznaniu decyduje kapituła złożona z przedstawicieli krakowskiego i katowickiego środowiska muzycznego.

W trakcie monograficznego koncertu „Magia Jamesa Newtona Howarda” Nagrodę Kilara za rok 2026 odebrał osobiście bohater wieczoru. Artysta dziewięciokrotnie nominowany do Oscara występował na scenie w podwójnej roli – kompozytora, a także dyrygenta.

W swojej laudacji dla laureata prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podkreślił znaczenie dziedzictwa patrona nagrody: „Nagroda Wojciecha Kilara to nie tylko zwykłe wyróżnienie branżowe, ale również element dyskursu o tym, czym powinna być muzyka filmowa – niezależną, wybitną kompozycją, stanowiącą wartość dodaną dla kina”. Wiceprezydent Katowic Jarosław Makowski dodał ponadto, zwracając się do laureata: „Jest w tej muzyce wszystko to, co było ważne również dla Wojciecha Kilara: czułość, emocje, wrażliwość, pasja”.

James Newton Howard nie krył wzruszenia, dziękując za wyróżnienie: – Wojciech Kilar kochał muzykę podniosłą, wrażliwą, elegancką i głęboką, dlatego otrzymanie nagrody jego imienia to naprawdę niesamowity zaszczyt. Kiedy Agata Grabowiecka, dyrektorka artystyczna FMF, przyjechała do Los Angeles, żeby zaprosić mnie na festiwal, nie mogłem przyjechać. Na pożegnanie dodała wówczas jednak: „Nie zapomnij o Polsce”. Nie wiem, dlaczego to zdanie tak bardzo mnie porusza – ale nigdy nie zapomnę o Polsce.

Publiczność FMF będzie miała okazję posłuchać muzyki tegorocznego laureata również podczas „Międzynarodowej Gala Seriali FMF” 16 maja w TAURON Arenie Kraków, gdzie obok wielu innych ścieżek dźwiękowych zabrzmią kompozycje Jamesa Newtona Howarda z serialu „Emily w Paryżu”.