górne tło

Śladami Maurów z Krakowem w plecaku

Osiem miesięcy trwała wyprawa karawaningowa „Śladami Maurów" Pana Andrzeja Walczaka. Wraz z żoną przejechał ponad 20 tys. km, zatrzymał się w 166 miastach w ośmiu krajach Europy i Afryki. Przez cały czas był ambasadorem Krakowa – podczas wyprawy, w wybranych miejscach, zostawiał materiały informacyjne i reklamowe dotyczące naszego miasta. Co teraz radzi innym? „Emerycie, nie siedź w domu, ruszaj w świat!".

Wyprawa Andrzeja Walczaka rozpoczęła się we wrześniu 2012 r. i zakończyła w maju 2013 r. „Łącznie przejechaliśmy 20 600 km, zatrzymując się w 166 miastach. Wszystkie cele, jakie sobie założyliśmy, zostały osiągnięte w całości lub po praktycznych korektach w czasie podróży" – mówi.

Pan Andrzej odwiedził m.in. Portugalię, Hiszpanię, Maroko i Mauretanię. „Maroko to miejsce, gdzie europejscy karawaningowcy spędzają zimowe miesiące. Spotkaliśmy tam tysiące kamperów, w 90% rejestracji francuskiej, którymi podróżują głównie małżeństwa emerytów. Przez osiem miesięcy nie spotkaliśmy żadnego polskiego kampera" – opowiada.

W czasie podróży wykonał kilkanaście tysięcy zdjęć i nagrany 22 godziny materiału video, na bieżąco informacje o wyprawie publikował m.in. na blogu: www.kamperemprzezswiat.blogspot.com. Otrzymane od miasta materiały informacyjne i reklamowe o Krakowie rozdawał w czasie podróży.

Obecnie Andrzej Walczak zwiedza północne rejony Grecji i radzi: „Emerycie, nie siedź w domu, ruszaj w świat!".