Lajkonik i jego orszak opanują Kraków
Dziś, 11 czerwca, lajkonikowy orszak przejdzie tradycyjną trasę ze Zwierzyńca na Rynek Główny. Pochód wyruszył o godz. 12.30 z siedziby Wodociągów Miasta Krakowa, gdzie zatrudnionych jest wielu członków orszaku, w tym wcielający się w główną postać widowiska Mariusz Glonek.
Konik Zwierzyniecki ze swoją świtą przejdzie następnie ul. Senatorską, przez Plac Na Stawach do klasztoru norbertanek, gdzie na tamtejszym dziedzińcu będzie miał miejsce taniec z chorągwią i spotkanie z dziećmi z krakowskich szkół i przedszkoli. Następnie Lajkonik będzie harcował na ul. T. Kościuszki oraz odwiedzi Bulwar Rodła, aby spotkać się z krakowskimi flisakami. Kolejny istotny przystanek na trasie pochodu to Antykwariat Abecadło przy ul. T. Kościuszki 18U, gdzie Lajkonik uświetni obchody „Świętowania wielkiej wspólnoty literackiej i czytelniczej”.
Następnie orszak uda się na krótki odpoczynek w karczmie Smil’y przy Skwerze Konika Zwierzynieckiego, aby chwilę potem wyruszyć w dalszą drogę przez skrzyżowanie z Alejami Trzech Wieszczów, ul. Zwierzyniecką do skrzyżowania pod Filharmonią Krakowską, gdzie będzie miał miejsce taniec Lajkonika z chorągwią w wielkim kole stworzonym przez orszak i widzów. Następnie pochód przejdzie ulicami Franciszkańską i Grodzką na Rynek Główny. Tam na scenie pod Wieżą Ratuszową będzie miał miejsce finał imprezy. Lajkonik odbierze „haracz” od władz Miasta Krakowa, wzniesie toast za pomyślność Krakowianek oraz Krakowian i wykona finałowi taniec zwany urbem salutare – pokłon miastu.
Podobnie jak w poprzednich latach, pochodowi Lajkonika towarzyszyć będzie widowisko na scenie pod Wieżą Ratuszową na Rynku Głównym, które zaprezentuje w tym roku Tatarski Zespół Taneczno-Wokalny Buńczuk.
Warto też przypomnieć, że prawdziwego Lajkonika można zobaczyć tylko raz w roku, właśnie w oktawę Bożego Ciała. I tylko wtedy uderzenie jego buławy rzeczywiście przynosi szczęście.
Szczegółowy program dostępny na stronie Muzeum Krakowa.
Weź udział w jednym z konkursów
Tegorocznemu pochodowi Lajkonika towarzyszą konkursu dla najmłodszych i trochę starszych. W ramach pierwszego konkursy na „Najpiękniejszy dziecięcy orszak Lajkonika” organizator zaprasza grupy przedszkolne oraz uczniów klas I, II, III i IV szkół podstawowych do zaprezentowania inscenizacji pochodu Lajkonika przy wykorzystaniu własnych strojów i rekwizytów, a także programu choreograficznego. Uczestnicy mogą zaprezentować się na dziedzińcu Klasztoru Sióstr Norbertanek przy ul. T. Kościuszki 88, w godz. 13.30–14.45. Nauczyciele, wychowawcy lub opiekunowie powinni zgłosić udział w konkursie grupy przedszkolnej lub szkolnej do dziś, 10 czerwca mailowo na adres: folklor@muzuemkrakowa.pl. W tytule maila należy wpisać: „Najpiękniejszy orszak Lajkonika”.
LajkonikDay:
11 czerwca podczas pochodu Lajkonika uczestnicy będą mogli nagrać film lub rolkę przedstawiającą dzień z życia Lajkonika.
Co trzeba zrobić?
- stworzyć krótki film (max. 90 sekund) z wydarzenia
- opublikować go na swoim publicznym profilu na Facebooku lub Instagramie
- oznaczyć: @muzeumkrakowa
- dodaj hashtag: #LajkonikDay.
Uwaga: film musi być widoczny publicznie do 30 czerwca, do godz. 23.59. Na zwycięzców we wszystkich konkursach czekają nagrody rzeczowe i lajkonikowe upominki.
Dzieje pochodu Lajkonika:
Zgodnie z powszechnie znaną legendą początki tradycji Lajkonika związane są z ocaleniem Krakowa przed najazdem tatarskim w 1287 roku, czego mieli dokonać dzielni flisacy wiślani z okolic Zwierzyńca, zwani włóczkami. Zachowane źródła historyczne pozwalają natomiast stwierdzić, że harce Lajkonika w asyście jego orszaku odbywały się z pewnością przynajmniej od połowy XVIII wieku (najstarsze zapiski źródłowe dotyczące tej tradycji pochodzą z 1738 i 1756 roku).
Od tego okresu, pomimo ogromnych przemian politycznych, społecznych i cywilizacyjnych pochód Lajkonika, zwanego też Konikiem Zwierzynieckim, odbywał się niemal każdego roku w tym samym terminie (okres oktawy święta Bożego Ciała) i przebiegał tą samą trasą, biegnącą ze Zwierzyńca do obszaru Starego Miasta Krakowa (w 1849 roku po raz pierwszy Konik Zwierzyniecki pokazał się na Rynku Głównym). W opisanym okresie zdarzały się kilkuletnie przerwy w odbywaniu pochodu (m.in. w latach pierwszej i drugiej wojny światowej, pandemii COVID-19), lecz nigdy nie doszło do przerwania przekazu międzypokoleniowego pomiędzy kolejnymi generacjami, które dbały o przetrwania tej tradycji.
Korzenie obrzędu pochodu Lajkonika związane są podkrakowskimi gminami Zwierzyniec i Półwsie Zwierzynieckie oraz klasztorem norbertanek. Do końca XVIII wieku, czyli do chwili utraty niepodległości, Konik Zwierzyniecki był jednocześnie obrzędem związanym z lokalną społecznością przedmieść, ale również z konkretną grupą zawodową, czyli krakowskimi włóczkami. Po upadku organizacji zawodowej włóczków obrzęd przetrwał dzięki osobistemu zaangażowaniu jej byłych członków. Była to rodzina Micińskich, która zajmowała się aranżacją Lajkonika do 1972 roku. Po Micińskich odpowiedzialność za obrzęd wzięły na siebie krakowskie rodziny Mazurów, Marcinkowskich i Glonków, których kolejne pokolenia wcielają się w postacie z orszaku. W latach 1897–1939 wspomagało ich w tej godnej podziwu misji Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, od 1947 roku czyni to Muzeum Krakowa, w którego gestii pozostają sprawy organizacyjne m.in. przygotowanie barwnych strojów dla orszaku. Od 1872 roku pochód jest dofinansowywany przez miasto Kraków.
W 2014 roku pochód Lajkonika został wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Wpis ten jest podstawą, by ta krakowska tradycji mogła być umieszczona na Liście reprezentatywnej niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO, na której znajdują się zwyczaje, tradycje i obrzędy z całego świata.
Pracownicy Wodociągów Miasta Krakowa strażnikami krakowskiej tradycji
Nie wszyscy wiedzą, że od lat z postacią Lajkonika związani są pracownicy Wodociągów Miasta Krakowa.
Od 3 lat w rolę Lajkonika wciela się Mariusz Glonek. Przejął ją po swoim ojcu, Zbigniewie Glonku, który przez 35 lat, będąc pracownikiem Wodociągów Miasta Krakowa, a potem emerytowanym pracownikiem, odgrywał rolę Konika Zwierzynieckiego i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy krakowskiego folkloru. Ta rodzinna historia jest wyjątkowa, nawet jak na Kraków…
Zanim jednak Mariusz Glonek zdecydował się przejąć buławę, przez lata obserwował pochód z bliska. Najpierw jako dziecko, później członek orszaku i przyboczny Lajkonika. Widział zmęczenie taty po wielogodzinnym przemarszu, wielomiesięczne przygotowania, ale też emocje mieszkańców i niezwykłą atmosferę, która co roku towarzyszy temu wydarzeniu.
Bo bycie Lajkonikiem nigdy nie było wyłącznie rolą do odegrania. Dziś wszystko wskazuje na to, że tradycja rodziny Glonków może mieć swój kolejny rozdział. W orszaku maszeruje już bowiem trzecie pokolenie.
Lajkonik symbolem Krakowa. Odpowiedzialność cięższa niż kostium
Dla mieszkańców i turystów Lajkonik jest symbolem miasta, szczęścia i pomyślności. Dla osób wcielających się w tę postać wielką odpowiedzialnością.
W dniu pochodu człowiek przestaje być anonimowy. Staje się częścią historii miasta. Patrzą na niego tysiące mieszkańców, dzieci czekają na dotknięcie buławą, turyści próbują zrozumieć niezwykły rytuał, który od stuleci rozgrywa się na ulicach Krakowa.
To właśnie dlatego przygotowania do pochodu trwają właściwie cały rok. Kondycja, próby, spotkania orszaku, doskonalenie tańca i pracy z ciężkim strojem. Dawniej konstrukcja ważyła nawet 35 kilogramów i była znacznie mniej wygodna niż dziś. Wymagała ogromnej siły i wytrzymałości.
Przez lata zmieniał się także sam pochód. Lajkonik stał się bardziej dynamiczny, bliższy ludziom, bardziej otwarty na dzieci i turystów. Pojawiły się nowe elementy jak spotkanie z Prezesem Zarządu Wodociągów Miasta Krakowa czy wspólne tańce z najmłodszymi uczestnikami wydarzenia. Zachowano jednak to, co najważniejsze, czyli autentyczność.